o wszystkim (Reklama: ,, )

Strasznie zaschło mi w gardle. Decker zdołał unieść dłoń, jakby się bronił. Ale nie chcę tej cholernej ciepłej wody. Kupiłem napój gatorade. Chcesz? Świetnie. Napój miał smak pomarańczowy i Decker wypił duszkiem ćwierć butelki. A co byś powiedział na coś do jedzenia? spytał Esperanza. Żołądek mi nie pracuje, ale lepiej będzie, jeśli coś spróbuję w siebie wmusić. Esperanza otworzył niewielką przenośną lodówkę. Mam gotowe kanapki z tuńczykiem, z kurczakiem, z salami. Z kurczakiem. Łap. Decker sam się zdziwił, że udało mu się schwycić zawiniątko. Zdjął foliowe opakowanie i wbił zęby w kanapkę; biały chleb i kurczak miały smak tektury. Pyszne. Żadna inna potrawa nie zrobiłaby ci lepiej. Musimy zdecydować co dalej. Poważny ton Beth kontrastował z żartami Esperanzy. Decker spojrzał na nią i delikatnie ujął ją za rękę. Tak. Departament Sprawiedliwości nie będzie zadowolony, że nie pojawiłaś się, aby złożyć zeznanie. Będą cię szukać. Załatwiłam to powiedziała Beth. Załatwiłaś...? zdziwił się Decker.

(Reklama: , , Firmy Niemcy )